Wczytuję dane...
O nas pół żartem - pół serio :)

Garść (nie)przydatnych informacji o nas

Cieszymy się, że do nas zaglądasz. Pewnie zastanawiasz się kim jesteśmy, co mamy i jak to wszystko robimy. Chętnie opowiemy Ci o sobie, ale o szczegółach technicznych dotyczących produkcji nie będziemy zanudzać (jeśli interesujesz się techniką CNC albo ciekawią Cię skomplikowane tajniki grawerowania, prosimy o kontakt - pogadamy i wszystko Ci powiemy).

Kim więc jesteśmy?

W dużej mierze jesteśmy artystami. Może nie takimi, którzy popijają absynt w trakcie roboty (BHP-owiec zabronił), ale za to mają wizję, koncepcję i lubią swoją pracę. Tworzymy ciekawe i (przede wszystkim) praktyczne przedmioty, które są przydatne w każdym domu, warsztacie i szufladzie:

 

  • organizery na kosmetyki, drobiazgi biurowe, spinacze lub recepturki;
  • albumy na zdjęcia wklejane, które są absolutnym must have w przypadku ślubu, rozwodu, chrztu dziecka, zaciągnięcia kredytu na budowę (napompowanie) przydomowego basenu;
  • przyborniki na biurko (tak, my też byliśmy zaskoczeni - przybornik to coś innego niż organizer) z przegródkami na nożyczki, nóż, pędzle do makijażu (bo pędzle i śmieszne gąbki*, którymi się robi “dab, dab, dab” na twarzy, są wszędzie...);
  • przesłodkie zegary ścienne dla dzieci i dorosłych;
  • półprodukty do decoupage dla początkujących i zaawansowanych miłośników DIY.

 

*gąbki do robienia dab, dab, dab - żona mówi, że to Beauty Blender, a charakterystyczny dźwięk przy użytkowaniu, czyli “dab, dab, dab”, to blendowanie